Friday, 3 October 2014

Warsztaty ceramiki | ceramics workshop


Krótko o tym, jak trafiłam na warsztaty ceramiki:

W maju udało mi sie wybrać do Muzeum Włókiennictwa w Łodzi w ramach Nocy Muzeów (wybierałam się co roku, ale zawsze brakowało mi czasu). Już samym muzeum byłam zachwycona, tyle można się było dowiedzieć o historii włókienniczej Łodzi, o fabrykach, a ja akurat jestem Łodzianką z wyboru, jestem w tym mieście zakochana!

Obok muzeum znajduje się Skansen Łódzkiej Architektury Drewnianej, a w każdej chatce znaleźć można coś innego i oczywiście ciekawego. Trafiłam w jednej z nich na pracownie ceramiki! (Decoupage też trochę było), ale to właśnie ceramika tak mnie oczarowała, że stałam jak zahipnotyzowana i myślałam, że stamtąd nie wyjdę, bo nie mogłam się nacieszyć widokiem tych wszystkich kubków, misek, tacek, dzbanuszków, zawieszek, biżuterii, imbryków, zwierzątek, itd. Wyszłam, ale nie z pustymi rękami. Kupiłam dwie przepiękne gliniane sowy do powieszenia na ścianie. Przy zakupie wzięłam od pani wizytówkę i tak przeleżała aż do teraz, bo jak to w życiu bywa, ciągle brakuje czasu... aż do zeszłego wtorku. Byłam wreszcie na warsztatach! Nie potrafie opisać jak mi się na tych warsztatach podobało i jaką mi sprawiły F R A J D Ę! :D Ulepiłam kubek i kota (kot będzie z magnesem do przyczepienia na lodowce). Czekam teraz 2 tygodnie aż te cuda zostaną wypalone i idę na drugie spotkanie, żeby je szkliwić.

Jak to dobrze spróbować czegoś nowego... zawsze przedmioty ręcznie lepione z gliny mi się podobały, podziwiałm je u jednej mojej znjomej, króra ma u siebie w domu prawdziwe arcydzieła robione przenajróżniejszymi technikami!

Oj, mam ochotę na więcej lepienia i oczywiście jak kubek i kot będą gotowę to podzielę się ich widokiem :)

A warsztaty i Pracownię Sztuk Wszelakich polecam bardzo! :)

D.